Soczewki
2010-09-25 10:56:46
Jak hołubić soczewki? Okulary są tym przedmiotem, który większa część właścicieli traktuje niezmiernie byle jak. Niejako nie uświadamiając sobie tego, ściągamy je z nosa i rzucamy byle gdzie. Tymczasem soczewki okularowe mogą w ten sposób ulec zarysowaniu a nawet uszkodzeniu. Niektórzy z nas rozpamiętniają czasy, kiedy to na rodzimym rynku były dostępne wyłącznie szklane, ciężkie, grube i toporne okulary. Szklane soczewki zawsze będą nadzwyczaj wrażliwe i narażone na uszkodzenie. Wystarczyło, że gogle spadły nam na twarde podłoże, a soczewki rysowały się lub nawet rozbijały się na kawałeczki. Teraz szklane soczewki to rzadki anachronizm. Większość tak zwanych okularników kupuje teraz soczewki z plastiku. Są cieńsze, lżejsze i bardziej odporne na destrukcję. Soczewki 1 wykonane z plastiku podobnie wymagają należytego obchodzenia. Do ich czyszczenia trzeba stosować miękkich materiałów. Nie wolno szorować ich papierem ani stawiać okularów szkłami do podłoża. Plastikowe soczewki nie tłuką się, ale bardzo ekspresowo powstają na nich delikatne zarysowania, których nie można anulować. W wielu sklepach optycznych można nabyć soczewki okularowe z tak zwanym wzmocnieniem. Ma ono bronić je przed szybkim zużywaniem, nie zważając na to warto uważać gdzie i jak kładziemy swoje szkła. Miejscem, w którym przechowujemy nasze okulary powinno być etui. Większość z nas zaopatrując się w nowe okulary w zakładzie optycznym starannie zaopatruje się też w etui, w którym ma zamiar je chronić. Najczęściej niestety jest to jeno teoria, w praktyce bowiem nasze soczewki okularowe trzymamy w przeróżnych, przypadkowych miejscach. Na dowód tego pewien poeta napisał wiersz o pewnym roztargnionym panu imieniem Hilary, który zapodział gdzieś swoje drugie oczy, a gdzie je znalazł, nie wypada paplać, bo każdy to wie.